Nowe przepisy mają ukrócić biurokrację, w której brną przedsiębiorcy. Rejestracja firmy ma się odbywać w jednym tylko urzędzie. Na tym jednak nie koniec, bo wniosek będzie można wysłać przez internet, nie ruszając się z biura. Dziś raczkujący biznesmen musi przebyć prawdziwą ścieżkę zdrowia, wożąc dokumenty do urzędu gminy, GUS-u, fiskusa i banku. I czekać tygodniami, aż wszystkie zostaną rozpatrzone.

W pakiecie znajdują się też przepisy, które pozwolą na czasowe zawieszenie działalności gospodarczej bez wypełniania zbędnych formalności. Do tej pory przedsiębiorca, chcąc zawiesić firmę i uniknąć płacenia w tym czasie składek, musiał się tłumaczyć, dlaczego to robi. I musiał czekać na zgodę urzędników. Teraz tej potrzeby nie będzie.

W ustawach są też zmiany chroniące pieniądze pracodawców. Jeśli podwładny się rozchoruje, firma będzie musiała mu płacić nie przez 33 dni - jak to było do tej pory - a tylko przez 14. Za pozostałe dni chorobowe zapłaci ZUS.

Dodatkowo firmy nie będą tak często nękane kontrolami skarbowymi. Wizyty inspektorów mają być krótkie, najlepiej jednodniowe i zapowiedziane. Znienacka będą mogli odwiedzić tylko przedsiębiorców podejrzewanych o konkretne przestępstwo.

"Zdajemy sobie sprawę z tego, że to tylko jeden krok do przodu. Tak naprawdę niewiele. Dlatego już zaczęliśmy pracę nad dalszym upraszczaniem prawa, np. budowlanego, wydawania zezwoleń na inwestycje i podatkowego, z którym również przedsiębiorcy mają problemy" - tłumaczył Roman Kluska na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, w której uczestniczył wraz z premierem Jarosławem Kaczyńskim.