Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli rozmowy pomiędzy Pirelli RE i koncernem Lucchini zakończą się sprzedażą gruntów wokół Huty Warszawa, to za kilka lat powstanie tam wielka, licząca 70 tys. mieszkań dzielnica. Bezpośrednie sąsiedztwo huty może okazać się uciążliwe.

Z informacji "Wall Street Journal Polska" wynika, że rozpoczęcie realizacji inwestycji planowane jest za 5-6 lat. Pirelli RE liczy, że do tego czasu produkcja Huty Warszawa zostanie znacznie ograniczona lub nawet zlikwidowana.

Jednak Ewa Karpińska, rzecznik Arcelor Mittal w Polsce, zaprzecza. Twierdzi, że koncern zamierza rozwijać swoją działalność i rozważa kolejne inwestycje w najbliższych latach. Poinformowała też, że nie zostały podjęte żadne decyzje związane ze zmianą przeznaczenia terenów przemysłowych Huty.

Tymczasem dla Pirelli RE najkorzystniejsze byłoby szybkie uchwalenie planu miejscowego, który zmieniłby przeznaczenie terenu z przemysłowego na mieszkaniowy. Arcelor nie dostałby pozwolenia na budowę kolejnych linii produkcyjnych i z czasem musiałby zrezygnować z utrzymywania zakładu, który przestałby być konkurencyjny.

Do uchwalenia planu droga jest jednak daleka, bo Rada Warszawy nie podjęła jeszcze żadnej uchwały w tej sprawie. Warszawa w najbliższych latach osiągnie populację rzędu 3 mln osób. Dlatego tego typu inwestycje są niezbędne.

"W przypadku terenów huty trzeba dokładnie zbadać aspekty ekologiczne. Inwestor musi też pamiętać, że nie może stworzyć olbrzymiej sypialni. W takim projekcie muszą się znaleźć szkoły, szpitale oraz obiekty handlowe, kulturalne i rozrywkowe" - uważa Zbigniew Okoński, wiceprezes Prokom Investments, firmy, która na blisko 170 ha wznosi Miasteczko Wilanów.