Unia nie zamierza bezczynnie patrzeć, jak w należącym do niej państwie łamie się prawo wspólnotowe. A tak jest właśnie w Polsce, gdzie w Sejmie czeka na głosowanie ustawa o sposobie wydawania zezwoleń na otwarcie wielkiego sklepu, np. supermarketu.

Nowe przepisy zakładają, że los takiego sklepu zależeć będzie wyłącznie od widzimisię lokalnych władz. Jeśli sklep będzie miał powierzchnię większą niż 400 mkw., zgodę na jego otwarcie będą musieli wydać wójt, burmistrz lub prezydent miasta, w którym stanie supermarket. Jeśli będzie to kolos powyżej 2 tys. mkw., zgodę będzie musiał wydać sejmik województwa.

Ale to, zdaniem Unii, ogranicza swobodę przedsiębiorców - pisze "Gazeta Prawna". Bo każdy ma prawo do kupowania w jednym miejscu szerokiej gamy produktów po korzystnych cenach. Powstawanie super- i hipermarketów powinno być rozpatrywane w kontekście ekonomicznym, a nie publicznym, czyli takim, w którym głos mają mali sklepikarze żalący się, że kolosy odbiorą im chleb.

Czy posłowie posłuchają ostrzeżeń? To się okaże. Nowa ustawa jest gotowa i czeka na głosowanie w Sejmie. Jeśli zostanie przyjęta, Unia może nałożyć na nas karę sięgającą wielu milionów euro.