Na znane na całym świecie browary doniósł ich konkurent - belgijski koncern Interbrew. O wszystkim doskonale wiedział, bo sam należał do kartelu. Wraz z Heinekenem, Grolscehm i Bavarią dogadał się co do cen piw. Oferowali je po zawyżonych stawkach, wiedząc, że klient choćby nie wiadomo, jak szukał, tańszych nigdzie nie znajdzie.

Ale Interbrew wyłamał się ze zmowy. Na razie nie wiadomo, dlaczego, ale o wszystkim opowiedział urzędnikom w Brukseli, którzy surowo karzą przedsiębiorców za udział w kartelu. Dzięki temu sam uniknął kary.

Komisja Europejska wymierzyła najsurowsze z możliwych grzywny. Heineken zapłaci prawie 220 mln euro (ok. 880 mln zł), Grolsch - ponad 31 mln euro (124 mln zł), a Bavaria - ponad 22 mln euro (88 mln zł). Wysokość kary ustalana jest na podstawie wysokości zysków, jakie firma miała przez to, że dogadała się z konkurencją.