Teraz, jeśli zmarły zostawia po sobie majątek, czyli np. dom lub ziemię, z urzędu przypada on małżonkowi, dzieciom, wnukom albo rodzicom. Jeśli bliskich nie ma lub nie chcą tego, co po zmarłym zostało - bo np. jest zadłużone - majątek przejmuje gmina. Ale już wkrótce może się to zmienić.

"Gazeta Prawna" dotarła do nowelizacji kodeksu cywilnego, która reguluje sprawy spadków. Jeśli zmiany będą wprowadzone, prawo do niezapisanego testamentem majątku po zmarłym mieć będą także jego dziadkowie i pasierbowie. Zmienią się także zasady przyznawania prawa do tzw. zachowku, czyli zatrzymania części dzielonego testamentem majątku przez najbliższych, choćby nie byli w nim wskazani. Teraz o swoją część mają prawo ubiegać się małżonek, dzieci i rodzice.

Po zmianach rodzice nie będą mieli prawa do części majątku zmarłego dziecka, jeśli im go nie zapisze. Nawet jeśli dołożyli się do budowy domu czy kupna ziemi. Jedyne, co im pozostanie, to prawo do wystąpienia o pieniądze od spadkobiercy, jeśli nagle pogorszy się ich sytuacja materialna. Do tego jednak niezbędne będzie wniesienie sprawy do sądu.