Co ciekawe, spamerów przybywa u nas niczym grzybów po deszczu. Od ubiegłego roku liczba wypuszczanych przez naszych rodaków spamów wzrosła dwukrotnie! Niedługo dogonimy Chiny czy USA, które są na pierwszym miejscu i produkują 22 proc. spamu. Jednak przecież obywateli mamy o wiele mniej, a już na pewno tych, którzy mają komputery podłączone do internetu.

Wniosek jest jeden: mamy fatalnie zabezpieczone komputery przed włamaniem. Bo niechciane e-maile wkradają się najczęściej wtedy, kiedy nie ma odpowiednich blokad. W dodatku wiele z nich to listy od oszustów, którzy np. oferują do wygrania wspaniały zegarek czy wczasy na Karaibach za darmo. Tak naprawdę naciągają na płatne połączenia, kradną nasze dane albo pakują nam do komputera złośliwego wirusa.