To, że nasze jabłka uznawane są za jedne z najlepszych na świecie, wiedzą wszyscy. Pyszne, soczyste, aromatyczne. Zajada się nimi Europa, ale Ukraińcy ich nie chcą. Od 1 kwietnia wprowadzili zaporowe cła na te owoce, sięgające 0,5 euro za kilogram. Przez to jabłka będą tam tak drogie, że eksport stanie się nieopłacalny, bo nikt ich po prostu nie kupi.

Tymczasem w magazynach sadowników zalega jeszcze, jak podaje "Pierwszy Portal Rolny", około 30 procent zbiorów. Ukrócenie eksportu na Wschód, gdzie większość naszych jabłek była dotąd sprzedawana, spowoduje ogromne straty.

Możliwość jest jedna - trzeba czym prędzej wyprzedać zapasy. Skuteczny sposób jest tylko jeden: obniżyć ceny. Już w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać, że w sklepach i na bazarkach pojawią się o wiele tańsze owoce niż te, które kupowaliśmy jeszcze w marcu.