"Nie można powiedzieć ludziom: budujecie systemem gospodarczym, idziecie do sklepu, kupujecie towary obciążone 7-procentową stawką VAT. Takiej możliwości nie ma" - tłumaczy Zyta Gilowska. Tym samym minister finansów zaprzecza obietnicom resortu budownictwa, jakoby trwały prace nad niższym VAT-em na domy, mieszkania i materiały budowlane kupowane przez przeciętnego Kowalskiego.

Dlaczego? Bo unijne przepisy dopuszczają niższy VAT jedynie wtedy, kiedy dom czy mieszkanie objęte jest tzw. systemem budownictwa społecznego. Czyli wtedy, kiedy firma stawia blok, segmenty lub całe osiedle na sprzedaż. My, jako osoba fizyczna, jeśli będziemy chcieli wybudować sobie wolno stojący dom, do niższego podatku nie mamy już prawa.

Jedyne pocieszenie jest takie, że resort finansów chce niższą stawką objąć niektóre usługi remontowe. Ale tylko usługi, czyli korzystniejsze stawki zadziałają jedynie w sytuacji, gdy do wykonania jakieś pracy w naszym domu czy mieszkaniu zatrudnimy fachowca. Nie wiadomo jednak na razie, o jakiego rodzaju remonty chodzi - malowanie, kładzenie podłóg, a może tylko wymianę okien? Prace nad zmianami jeszcze trwają i wiele rzeczy może nas zaskoczyć.