Dzisiaj, gdy zapłacimy kartą w niemieckim czy angielskim sklepie, bank doda do rachunku nawet kilkadziesiąt złotych prowizji. To samo dotyczy poleceń zapłaty czy przelewów z konta w jednym kraju na konto w drugim. A wszystko dlatego, że banki w różnych krajach inaczej księgują i inaczej rozliczają te transakcje. Ale to się zmieni.

Komisja Europejska przygotowała dyrektywę, która doprowadzi do stworzenia w Unii wspólnego systemu rozliczeń transakcji bankowych. Jak obliczyła komisja, dzięki wprowadzeniu nowego prawa unijni klienci zaoszczędzą na prowizjach nawet 100 miliardów euro.

Międzynarodowe zlecenie przelewu będzie kosztowało tyle, co zlecenie przelania pieniędzy z konta na konto w jednym kraju. Tyle też zapłacą ludzie, którzy np. muszą płacić rachunek za prąd u siebie w kraju, chociaż mieszkają za granicą.

Nowe przepisy mają wejść w życie w 2010 roku. Będą dotyczyły zarówno krajów strefy euro, jak i tych, które unijnej waluty nie będą miały. Dyrektywa czeka jeszcze na jej zatwierdzenie przez Parlament Europejski, co ma się stać już w kwietniu.