Rozmowy w Ministerstwie Gospodarki trwały do późnego wieczora w poniedziałek. Ale zakończyły się niczym. Dlatego dziś w Warszawie przez kilka godzin ma demonstrować ok. trzech tysięcy związkowców z PGNiG.

Strona rządowa tłumaczy, że dalsza prywatyzacja tego przedsiębiorstwa może zagrozić bezpieczeństwu energetycznemu naszego kraju. I właśnie dlatego pracownicy PGNiG nie mogą liczyć na akcje pracownicze. A czeka na nie 60 tys. ludzi.

Manifestacja rozpoczęła się w siedzibie spółki. Po złożeniu petycji do zarządu PGNiG w sprawie płac, protestujący przejdą pod Ministerstwo Gospodarki, a stamtąd ruszą w stronę Sejmu i Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.