Instytut badawczy Taylor Nelson Sofres odpytał obywateli 27 unijnych krajów, co sądzą o euro. I co się okazuje? Wielu jest zagorzałymi przeciwnikami tej waluty. Brytyjczycy jak lwy bronią swego funta - przeciw euro opowiedziało się aż 77 proc. z nich. Polacy wraz z Łotyszami, Litwinami i Cypryjczykami są na drugim miejscu wśród przeciwników wprowadzenia w ich krajach unijnego pieniądza.

W Polsce aż 58 proc. mieszkańców nie ma wątpliwości: wprowadzenie euro więcej zaszkodzi, niż będzie z niego korzyści. Przede wszystkim obawiamy się, że po przeliczaniu naszych pensji na tę walutę stracimy, a ceny pójdą w górę, bo będzie się je zaokrąglać do wyższych. Tylko co trzeci z nas uważa, że to dobry pomysł.

Co ciekawe, także ci, którzy już euro mają, chcieliby powrotu do swych dawnych narodowych środków płatniczych. Na ich czele są Grecy - aż 70 proc. nie chce płacić europejskimi monetami i banknotami. Zaraz po nich w rankingu są Portugalczycy, z których 60 proc. wolałoby wyrzucić euro do śmieci, i Niemcy, z których co drugi tęskni do marki.

Czy rząd wysłucha naszych racji i zrezygnuje z uśmiercenia złotówki? Minister finansów Zyta Gilowska obiecuje, że nim rząd podejmie jakąkolwiek decyzję w tej sprawie, zostanie przeprowadzone referendum. Ale nie od dziś wiadomo, że rząd wymianę waluty chce przeprowadzić w najbliższych latach.