Klientom banków najbardziej przeszkadza biurokracja. Nie rozumieją, po co bank każe im gromadzić stosy dokumentów, np. do załatwienia kredytu na mieszkanie czy dom, skoro potem i tak wszystko jeszcze raz sprawdzają rzeczoznawcy i analitycy. W dodatku trzeba wypełniać wielkie, niezrozumiałym językiem napisane formularze. Biurokracja jest taka, jak w urzędach - żalą się klienci w badaniu przeprowadzonym przez Pentor.

Klientom nie podobają się także warunki regulaminów, z jakimi trzeba się zgodzić podpisując jakąkolwiek umowę kredytową czy nawet otwierając konto albo biorąc kartę płatniczą czy kredytową. Uważają, że zabezpieczają one przede wszystkim interesy instytucji, a o konsumentów nikt w nich już nie dba.

No i wreszcie godziny pracy banków. Bo one, niczym urzędy, działają zwykle wtedy, kiedy większość klientów jest w pracy. W dodatku większość ma wolne soboty - akurat te dni, w które moglibyśmy załatwić wiele spraw.