Najwięcej Polaków z bankowości internetowej korzysta po to, żeby otworzyć rachunek osobisty. To wygodny sposób na zarządzanie swoimi oszczędnościami - żadnych kolejek do okienek, wizyt w określonych godzinach, bo wirtualne banki działają całą dobę. Nie musisz też wychodzić z domu, wystarczy, że siedzisz przy komputerze.

Ale nie tylko łatwy dostęp do rachunku jest przyczyną otwierania internetowych kont. Bo wiele usług świadczonych przez dany bank jest o wiele tańszych, jeśli je realizujemy online. Na przykład za przelewy pieniędzy za rachunki do gazowni, elektrowni, wodociągów czy operatora telefonicznego płacimy zwykle ok. 1 zł. A gdybyśmy puszczali je, wypełniając tradycyjny przelew w tradycyjnym okienku, zapłacilibyśmy nawet 7 zł.

O wiele mniej popularne, jak wyliczył TNS OBOP, jest korzystanie z usług telelinii, czyli dostępu do kont przez telefon oraz powiadomień SMS, które bank wysyła do nas po każdej transakcji przeprowadzonej z naszymi pieniędzmi - ufa im ledwie po kilkanaście procent klientów banków.