Ludzie się cieszą, przedsiębiorcy załamują ręce. Bo jeśli wejdzie w życie projekt ustawy przygotowanej przez Ministerstwo Środowiska, wielu z nich będzie musiało zamknąć zakłady.

Choć technicznie jest to możliwe, wielu właścicieli przedsiębiorstw nie wyobraża sobie takiego prowadzenia fabryki produkującej tłuszcze czy konserwy albo fermy drobiu czy hodowli tchórzofretek, by nie wydobywał się z niej żaden zapach. Zapewniają to nowoczesne maszyny, które usuwają smród, nim wydobędzie się on przez komin do powietrza. Ale są kosmicznie drogie.

Wielu przedsiębiorców nie stać na kupno takich cudów techniki. A jeśli nie przestaną emitować przykrych woni w okolicy, wójt gminy, na terenie której działają, może podjąć decyzję o zamknięciu firmy. I nikt znów nie pozwoli jej otworzyć, nim nie przestanie zatruwać życia okolicznym mieszkańcom.