Na rynek napojów energetycznych wart ponad 337 mln zł wchodzi nowy gracz. Wrocławska spółka Premium House, dotychczasowy dystrybutor i importer czekolad marki Ritter Sport, tabletek energetyzujących Speedrine oraz kawy Costardo Cafe, zaoferuje napój energetyczny o kontrowersyjnej nazwie Cocaine stimulation. Ma on zawierać dwa razy więcej kofeiny niż w produktach konkurencji.

Według ekspertów wrocławski producent stąpa jednak po cienkiej linie. Przede wszystkim może okazać się, że Premium House przedobrzył, wybierając nazwę kojarzącą się z narkotykiem. Bo Cocaine może zostać negatywnie odebrana przez organizacje walczące z uzależnieniami, konsumentów oraz Główny Inspektorat Inspekcji Handlowej. Ten ostatni zresztą już zainteresował się sprawą.

To nie wszystko. Zdaniem Roberta Ostaszewskiego z Redhand, firmy wytwarzającej napój Heja, marka zapadająca w pamięć to za mało, by zaistnieć na rynku. "Trzeba przede wszystkim dysponować budżetem 2 - 3 mln zł rocznie na reklamę i dystrybucję, w tym zwłaszcza na przebicie się z napojem do super- i hipermarketów" - dodaje. Premium House, nie chce jednak ujawnić, jaką kwotę planuje przeznaczyć na inwestycje. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że firma ma ambitne plany, bo zamierza dystrybuować swój napój nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej.

Konkurencja nie zamierza jednak ułatwiać życia wrocławskiej firmie. "Przygotowujemy kampanię billboardową na tramwajach oraz będziemy promować nasz produkt podczas koncertów muzycznych" - mówi Anna Procak z XL Energy Drink Marketing, firmy produkującej napój XL Energy Drink.