Minister twierdzi, że Polska musi mieć elektrownię jądrową, by zapewnić prąd mieszkańcom całego kraju, a jednocześnie zmniejszyć ilość elektrowni węglowych, które zatruwają środowisko.

Nie wiadomo jeszcze, gdzie będzie elektrownia. Pewne jest jedno - będą protesty. Dlatego, według ministerstwa, trzeba jasno przekonać Polaków, że nowoczesne elektrownie nie mają nic wspólnego ze starymi sowieckimi wynalazkami, jak ten w Czarnobylu. I że są całkowicie bezpieczne.

Choć będzie to droga inwestycja, elektrownię zbuduje państwo. Dopiero po kilku latach można będzie ją częściowo sprywatyzować.