Co piąty z nas zarabia między 5 a 10 tys. zł brutto - wynika z raportu przygotowanego przez portal wynagrodzenia.pl. Ale tyle samo naszych rodaków klepie biedę. Wynagrodzenie za pracę ponad 21 procent Polaków nie przekracza 1500 zł. To aż o tysiąc złotych mniej niż przeciętna krajowa.

Skąd takie różnice? Wysokość zarobków zależy m.in. od firmy, w jakiej pracujemy, rejonu kraju i zawodu. Najwięcej płacą zachodnie koncerny, zwłaszcza te usytuowane w dużych miastach - tam pensje są nawet o połowę wyższe niż w firmach polskich z tej samej branży.

Najwięcej dostają zatrudnieni w województwie mazowieckim - średnia pensja to 3450 zł. Za to w województwach: podkarpackim, podlaskim i świętokrzyskim - tylko 2 tys. zł. Znaczenie ma też miasto. Warszawiacy zarabiają najwięcej, bo ok. 3800 zł, poznaniacy i gdańszczanie o tysiąc złotych mniej, za to białostoczanie czy lublinianie - niewiele ponad 2 tys. zł.

Najbardziej cieszyć powinni się informatycy, specjaliści od telekomunikacji, bankierzy i pracownicy agencji ubezpieczeniowych, bo ich zarobki znacznie przekraczają, jak wynika z raportu, 3 tys. zł. Dobrze powodzi się też pracownikom działów finansowych wielkich firm, bo najlepsi z nich dostają powyżej 10 tys. zł co miesiąc.

Najmniej otrzymują pracownicy sektora publicznego, bo tylko ok. 2100 zł. Na samym dole są służba zdrowia i szkolnictwo.