Kupowanie w wirtualnym świecie ma wiele minusów. Europejczycy, jak wynika z najnowszego raportu Europejskiej Centrali Praw Konsumenta, najczęściej narzekają na dwie rzeczy: długie oczekiwanie i często fatalną jakość dostarczonego towaru.

Wściekłość klientów budzi fakt, gdy piękna bluzka ze zdjęcia w rzeczywistości wygląda jak ścierka do podłogi albo ma zupełnie inny kolor. I choć w każdym kraju Unii masz prawo - w ciągu dziesięciu dni od odebrania paczki - odesłać towar bez podania przyczyny, niezwykle trudno odzyskać za niego pieniądze.

W ostatnim roku liczba reklamacji złożonych na towar kupiony w internecie podwoiła się. Sytuacja jest na tyle poważna, że interweniować ma sama Komisja Europejska. Przez trzy najbliższe miesiące ma zbierać informacje o tym, jak skutecznie chronić zaufanie klientów internetowych sklepów.

A potem weźmie się za opracowywanie wspólnych dla wszystkich unijnych krajów przepisów, by nie było problemów z międzynarodowymi przesyłkami i dochodzeniem praw konsumenta.