"Decyzja w sprawie tej kary zapadnie 15 lutego, jeżeli TP nie wycofa się z opłaty 30 zł netto (36,6 zł z VAT) za abonament na neostradę" - tłumaczyła dziś rano Anna Streżyńska, prezes Urzędu Kominikacji Elektronicznej w Radio PiN.

UKE, pod który podlegają m.in. wszyscy operatorzy telefoniczni i dostawcy internetu, uznał, że 30 zł netto, czyli 36,6 zł już po doliczeniu VAT, na sam abonament za posiadanie neostrady to stanowczo za dużo. TP wprowadziła taką opłatę po tym, jak urząd nakazał jej umożliwienie klientom płacenie jedynie za sam internet, bo wcześniej, by mieć takie łącze, trzeba było od razu wykupić abonament telefoniczny.

TP usługi rozdzieliła, ale okazuje się, że jej klienci wiele nie zaoszczędzą. Bo wcześniej za telefon i internet co miesiąc płacić musieli minimum 49,61 zł (już z podatkiem). Teraz za sam internet - 36,6 zł (plus opłata za wybrany pakiet). To o wiele za drogo, uznał UKE.

"Wcześniej byliśmy przekonani, że opłata za internet powinna się plasować ok. 22 zł (netto), ale w tej chwili nie jesteśmy przekonani nawet do tego, że w ogóle powinna być stosowana. TP nie udowodniła, że nie alokuje kosztów zwiazanych z utrzymaniem łącza w opłacie za neostradę w postaci samej opłaty za nią i w postaci za utrzymanie łącza" - tłumaczy Anna Streżyńska.

A to oznacza, że UKE najprawdopodobniej nakaże zmniejszenie lub nawet całkowite zniesienie abonamentu za neostradę (pozostałaby sama opłata za wybrany pakiet połączeń z internetem) i dodatkowo wlepi karę w wysokości 3 procent zysku z zawyżonych opłat, czyli ok. 356 mln zł.