Rezultat to chociażby ekspansja Ruchu, największego w kraju dystrybutora prasy w segmencie deweloperskim czy też plany PKM Duda, jednego z czołowych koncernów mięsnych, który liczy na krociowe wpływy z produkcji biopaliw. Ruch zamierza wykorzystać posiadane już tereny w najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach, korzystając z gruntów wartych co najmniej 50 mln zł. W przypadku Dudy niezbędne są inwestycje w linię technologiczną - tutaj wstępne szacunki zarządu mówią o kwocie minimum 30 - 40 mln zł.

Liczba chętnych, którzy chcą zaistnieć w całkowicie nowej branży, utrzymując jednocześnie dotychczasowy biznes, jest bardzo długa i rośnie praktycznie z dnia na dzień. Informatyczna Grupa Prokom, mająca w swoim składzie coraz silniejsze przyczółki na rynku paliwowym (spółka Petrolinvest) czy też mieszkaniowym (Polnord) oraz działająca na rynku biopaliw Alchemia (nowym segmentem jest rynek stali) to tylko najbardziej spektakularne przykłady.

Dla KGHM, czołowego producenta miedzi, prawdziwą żyłą złota może okazać się... działalność turystyczna i obsługa hoteli. Firma Interferie, kontrolowana przez miedziowy koncern, ma ambicję stać się trzecim graczem na rynku turystycznym, inwestując w rozwój tego segmentu kilkadziesiąt milionów złotych.

"Pomysł na nowy biznes nie zawsze jednak idzie w parze z rzeczywistymi możliwościami ekspansji w całkowicie dotąd nieznanych obszarach" - podkreśla Adam Ruciński, doradca inwestycyjny z kancelarii Ruciński i Wspólnicy. Według niego, na fali koniunktury spółki często przepłacają, wchodząc w nową niszę rynkową. Konieczne jest więc niezbędne doświadczenie, ale też odpowiednio przygotowana strategia długofalowego rozwoju.