Ta sprawa była priorytetem dla Merkel, bo od niedawna Niemcy przewodniczą w Unii Europejskiej. Dlatego pani kanclerz chciała pogodzić zwaśnione strony. Ale choć prezydent Rosji dyplomatycznie powiedział: "Dogadajmy się. Nie jesteśmy temu przeciwni", Angela Merkel mówi wprost: "Problem zakazu importu polskiego mięsa do Rosji jest wciąż nierozwiązany".

Rozmowy niemieckiej szefowej rządu i prezydenta Putina w rosyjskim kurorcie Soczi nad Morzem Czarnym nie przyniosły przełomu. Jedyne co napawa optymizmem po rozmowach niemiecko-rosyjskich to obietnice Merkel. Niemiecka kanclerz twierdzi, że negocjacje na temat nowego porozumienia o współpracy między Rosją a Brukselą mają zacząć się już podczas majowego szczytu. Wniosek z tego jest jeden - żeby prognozy Angeli Merkel się spełniły, Polska do tego czasu musi zrezygnować z weta, które wciąż blokujące rozmowy. A żebyśmy dali rozmowom zielone światło, Rosjanie muszą znieść embargo na nasze mięso.

Rosyjski zakaz zatrzymał nasze mięso na granicy w październiku 2005 roku. Rosja zakazała importu z Polski po tym, jak przechwyciła u siebie kilka transportów mięsa ze sfałszowanymi dokumentami przewozowymi. Mięso pochodziło w rzeczywistości z Brazylii, a "papiery" miało wystawione w zakładach w Tarnowie.

Rosyjskie władze oskarżyły polską wytwórnię o oszustwo. Nasze dochodzenie wykazało jednak, że zarzuty były niesłuszne. Po stronie Polski stanęła Bruksela, która potwierdziła, że poradziliśmy sobie ze wszystkimi uchybieniami w eksporcie mięsa.

Mimo to Rosja nie zniosła embarga na polską żywność. Z tego powodu polskie władze zablokowały negocjacje Unii z Rosją w listopadzie ubiegłego roku. I postawiły sprawę jasno - zniesiemy weto, jeśli Rosjanie zaczną znów wpuszczać transporty naszego mięsa.