Po latach niepowodzeń w Polsce, kolejnych długach zaciąganych u znajomych i dalszej rodziny stawiają wszystko na jedną kartę. Rzucają rodzinne miasta i jadą do Anglii. Uczciwie pracują i mają porządne pensje. Stać ich tam i na mieszkanie, i na samochód. Nie żyją już od pierwszego do pierwszego - wreszcie mogą oszczędzać, i to naprawdę spore kwoty. Wiedzą, że bezrobocie w Polsce nagle się nie zmniejszy. Wolą więc życie za granicą niż biedę w ojczyźnie.

Jeśli pracujesz na Wyspach, pomóż innym. Napisz do nas, gdzie i ile można zarobić.

Zarobki kilkunastu naszych rodaków pracujących w Wielkiej Brytanii zebrała w Manchesterze reporterka "Faktu":