Są jednak dwa warunki. Po pierwsze, trzeba przygotować się na lata oszczędzania, bo nie ma cudownego sposobu na błyskawiczne pomnożenie majątku. Chyba że postawimy wszystko w kasynie i będziemy mieli dużo szczęścia. Po drugie, trzeba mieć dużą wiedzę, jak inwestować. Bo możliwości ostatnimi laty pojawiło się w Polsce całe mnóstwo.

Eksperci zapewniają, że wystarczy systematycznie i mądrze inwestować część comiesięcznej pensji, by już za kilka lat kupić luksusowy samochód, a za kilkanaście nawet dom. Jeśli np. będziesz odkładał co miesiąc 200 zł i część z tej kwoty będziesz regularnie oddawał funduszowi inwestycyjnemu, a część inwestował na giełdzie, w handel złotem i monetami kolekcjonerskimi, to według wyliczeń przez 30 lat zarobisz milion zł. Jeśli w ten sam sposób będziesz co miesiąc odkładał i inwestował 500 zł, zarobisz nawet 3 mln zł.

Nie trzeba już lokować kapitału tylko w banku czy kupować obligacji, bo to strata czasu i pieniędzy. Specjaliści od inwestowania z najbardziej renomowanych firm doradztwa finansowego wskazują na wiele innych źródeł pomnażania pieniędzy, takich jak choćby handel dziełami sztuki, akcjami na giełdzie, spekulacja walutą, czy obrót złotem i srebrem. Po prostu trzeba się tym zainteresować i... zaryzykować.

Na podstawie tego, co powiedzieli nasi rozmówcy, powstały cztery tabele, z których każda pokazuje inny wariant inwestowania pieniędzy. W każdej z tabel krzyżyki oznaczają, w co należy inwestować.

Tabela I

W co inwestować co miesiąc część dochodów, kiedy ma się 30 lat, a zakładany okres inwestowania będzie wynosił góra 3 lata (bo za 3 lata będzie potrzebna pomnożona gotówka, np. na remont mieszkania).
Miesięczna kwota na inwestycje
Rodzaj inwestycji 100 zł 200 zł 500 zł
Lokata bankowa

Fundusze stabilnego wzrostu
(inwestują w mało zyskowne obligacje skarbowe)

X X X
Obligacje skarbowe
X X X
Fundusze zrównoważone
(inwestują trochę w akcje, trochę w obligacje)
Fundusze inwestycyjne akcji
(inwestują w akcje na giełdzie)
Giełda (handel akcjami)
X X
Dzieła sztuki i monety
X
Waluty (spekulacja na rynku)
Srebro i złoto (kupno sztabek)
X X
Tyle będziesz miał po 3 latach
4000 zł 16 000 zł 40 000 zł
Według firmy doradczej Expander, inwestując ostrożnie przez 3 lata małe kwoty, średnioroczny zysk wyniesie 8 proc. Ale jeśli będziesz agresywnie inwestował na giełdzie, możesz podwoić zysk.

Komentarz do tabeli I

Gdy mamy 30 lat i chcemy oszczędzać tylko przez trzy lata, to odkładane z pensji co miesiąc pieniądze można inwestować na dwa sposoby: ryzykownie bądź bezpiecznie. Bezpieczna forma inwestowania gwarantuje mały zysk, ale jest on za to pewny. Chodzi o kupowanie bezpiecznych pod względem zwrotu z inwestycji obligacji skarbowych, których średnie oprocentowanie wynosi około 4,5 proc. w skali roku. Nie należy zakładać lokaty bankowej. Ta - jeśli naprawdę chcemy coś zarobić - nigdy nie jest dobrym sposobem na inwestowanie pieniędzy. Przede wszystkim dlatego, że jest nisko oprocentowana (średnio 3,5 proc. w skali roku).

Ale mając 30 lat, lepiej inwestować ryzykownie. Na przykład na giełdzie. Żeby się zabezpieczyć, część pieniędzy można oddać funduszowi inwestycyjnemu. Taka kombinacja przy dobrym inwestowaniu może przynieść podwójne zyski.

Inwestorzy o duszach kolekcjonerów mogą też zbierać monety kolekcjonerskie tłoczone przez Narodowy Bank Polski. To dobra inwestycja. Na serii niektórych złotych monet można było w ciągu dwóch lat zarobić nawet 90 proc. Znajdują się bowiem tacy zapaleńcy, którzy są skłonni przepłacać za limitowane serie.

Tabela II

W co inwestować co miesiąc część dochodów, kiedy ma się 30 lat, a zakładany okres inwestowania będzie wynosił 30 lat (bo chcemy zabezpieczyć się na starość).
Miesięczna kwota na inwestycje
Rodzaj inwestycji
100 zł 200 zł 500 zł
Lokata bankowa
Fundusze stabilnego wzrostu
(inwestują w mało zyskowne obligacje)
X X X
Obligacje skarbowe
Fundusze inwestycyjne zrównoważone
(inwestują trochę w akcje, trochę w obligacje)
X X X
Fundusze inwestycyjne akcji
(inwestują w akcje na giełdzie)
X X X
Giełda (handel akcjami)
X X
Dzieła sztuki i monety
X X
Waluty (spekulacje na giełdzie)
Srebro i złoto (kupno sztabek) X X
Tyle będziesz miał po 30 latach 308 000 zł 1 mln zł 2,5 mln zł
Według firmy doradczej Expander, ostrożnie inwestując przez 30 lat małe kwoty, średnioroczny zysk wyniesie 12 proc. Ale jeśli będziesz dodatkowo agresywnie inwestował w dzieła sztuki, monety, złoto i w akcje, twój zysk może być o ponad 100 proc. wyższy.

Komentarz do tabeli II

Gdy mamy 30 lat i chcemy systematycznie i powoli (bo przez 30 lat) odkładać pieniądze na starość, to najlepszą formą bezpiecznego oszczędzania są fundusze inwestycyjne. Są trzy rodzaje takich funduszy: stabilnego wzrostu, zrównoważone i akcyjne. Te pierwsze (stabilnego wzrostu) inwestują kapitał bezpiecznie, bo głównie w obligacje skarbowe. Po trzydziestu latach gwarantują spory zysk, ale może on być mniejszy, niż gdybyśmy oddali na ten czas swoje pieniądze funduszom zrównoważonym, a tym bardziej akcyjnym. Te dwa ostatnie rodzaje funduszy inwestują nasze pieniądze głównie w akcje na giełdach. Tak więc jeśli przez 30 najbliższych lat nie byłoby wieloletniej, globalnej recesji, to oddając im co miesiąc pieniądze, fundusze te zwróciłyby nam kapitał pomnożony kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt razy.

Ryzykanci powinni inwestować również w dzieła sztuki i monety. Jeśli przez kilka lat będziemy w stanie odłożyć na naszym koncie kilka- lub kilkanaście tysięcy złotych, warto zastanowić się nad kupnem jakiegoś obrazu. Ceny dzieł sztuki osiągają za granicą niebotyczne ceny. Zwłaszcza tych autorów, którzy już nie żyją. Popyt na tego rodzaju rzeczy będzie na pewno rósł. Coraz więcej ludzi w Polsce się bogaci i chce kupować dzieła sztuki z powodów hobbystycznych lub snobistycznych. Ponadto na Zachodzie ma teraz miejsce boom na usługi o nazwie art. banking (usługi specjalizujące się w wycenie dzieł sztuki, ich pośrednictwie w handlu oraz w samym inwestowaniu w tego rodzaju dobra). W Polsce art. banking dopiero raczkuje. Ale w przyszłości na pewno będzie silną branżą.

Tabela III

W co inwestować co miesiąc część dochodów, kiedy ma się 60 lat, a zakładany okres inwestowania będzie wynosił 5 lat (bo przyda się dodatkowa gotówka na emeryturze).
Miesięczna kwota na inwestycje
Rodzaj inwestycji 100 zł 200 zł 500 zł
Lokata bankowa
Fundusze stabilnego wzrostu
(inwestują w mało zyskowne obligacje)
X X X
Obligacje skarbowe
X X X
Fundusze inwestycyjne zrównoważone
(inwestują trochę w akcje, trochę w obligacje)
Fundusze inwestycyjne akcji
(inwestują w akcje na giełdzie)
Giełda (handel akcjami)
X X
Dzieła sztuki i monety
X X
Waluty (spekulacje na giełdzie)
Srebro i złoto (kupno sztabek)
Tyle będziesz miał po 5 latach 7500 zł
30 000 zł
73 000 zł
Według firmy doradczej Expander, inwestując ostrożnie przez 5 lat małe kwoty, średnioroczny zysk wyniesie 8 proc. Ale jeśli będziesz dodatkowo agresywnie inwestował na giełdzie i w handel monetami, możesz podwoić zyski.

Komentarz do tabeli III

Załóżmy, że nasz inwestor jest mężczyzną około 60-tki i chce coś zaoszczędzić, zanim przejdzie na emeryturę w wieku 65 lat. Z powodu wieku raczej nie powinien myśleć o ryzykownych inwestycjach. Mógłby ewentualnie grać na giełdzie, ale pod warunkiem, że nie będzie to jego jedyna forma inwestowania. Jeśli już bardzo chce być inwestorem giełdowym, to lepiej, żeby podzielił swoje miesięczne oszczędności na co najmniej dwie kupki i za jedną kupował akcje, a drugą inwestował w obligacje skarbowe.

Doradcy finansowi uważają, że 60-latek, który chce inwestować część swoich dochodów przez jedynie 5 lat, powinien zainteresować się bezpiecznymi funduszami stabilnego wzrostu. Zdecydowanie odradzają fundusze zrównoważone i akcyjne. Są zbyt ryzykowne jak dla człowieka tuż przed emeryturą. A fundusz stabilnego wzrostu może w ciągu pięciu lat przynieść całkiem przyzwoity zysk (na pewno wyższy niż daje lokata bankowa lub obligacje). Tylko w zeszłym roku fundusze stabilnego wzrostu w Polsce zarobiły dla swoich klientów 13 proc. Oczywiście, nie będzie tak zawsze, ale średnioroczna stopa zwrotu w tych funduszach wynosi 7 proc.

Tabela IV

W co można inwestować oszczędności, jeśli ma się na koncie 5 tys. zł, 20 tys. zł lub 100 tys. zł, a okres inwestycji ma wynosić 15 lat. Inwestor ma 40 lat.
Miesięczna kwota na inwestycje
Rodzaj inwestycji
5 tys. zł 20 tys. zł 100 tys. zł
Lokata bankowa
Fundusze stabilnego wzrostu
(inwestują w mało zyskowne obligacje)
Obligacje skarbowe
Fundusze inwestycyjne zrównoważone
(inwestują trochę w akcje, trochę w obligacje)
X X X
Fundusze inwestycyjne akcji
(inwestują w akcje na giełdzie)
X X X
Giełda (handel akcjami)
X X X
Dzieła sztuki i monety
X X X
Waluty (spekulacje na giełdzie)
X X
Srebro i złoto (kupno sztabek)
X X
Nieruchomości (kupno działki)
X X
Tyle będziesz miał po 15 latach 30 000 zł
556 000 zł

2,1 mln

Według firmy doradczej Expander, inwestując ostrożnie przez 15 lat, średnioroczny zysk wyniesie minimum 10 proc. Ale jeśli będziesz dodatkowo agresywnie inwestował przede wszystkim w nieruchomości i akcje na giełdzie, możesz potroić zyski.

Komentarz do tabeli IV

W przypadku, gdy mamy już zgromadzony jakiś wikszy kapitał i gdy chcemy go tak zainwestować, by za 15 lat mieć z tej inwestycji duży zysk, rynek oferuje nam wiele możliwości. Oczywiście możemy część włożyć w fundusze inwestycyjne. Najlepiej akcyjne. Historia pokazała, że inwestując w nie przez kilkanaście lat, można osiągnąć roczny zysk na poziomie minimum 10 proc. Minimum, bo może to być znacznie więcej. Wystarczy wspomnieć, że podczas obecnej hossy na warszawskiej giełdzie, najbardziej agresywny fundusz akcyjny w Polsce wypracował dla swoich klientów 170 proc. zysku w ciągu 3 ostatnich lat.

Zdaniem specjalistów, posiadając 20 tys. zł lub 100 tys. zł, najlepszą dziś inwestycją jest zakup działki. Najlepiej jeśli jest to działka pod Warszawą, Krakowem czy Wrocławiem. Bo ceny mieszkań będą rosły, ale już nie w takim tempie jak dotychczas. Ich zdaniem, nadchodzi teraz boom na działki budowlane. Większość bowiem zamożnych Polaków, wzorem bogaczy z Zachodu, będzie się chciała budować na obrzeżach miast.

Trzeba też grać na giełdzie. Dla bezpieczeństwa, większą część pieniędzy można oddać w zarządzanie funduszowi akcyjnemu, a za to, co nam zostanie w ręku, można samemu kupować akcje. Warto spróbować, bo np. warszawski index najmniejszych spółek WIRR zyskał ponad 1000 proc. w ciągu ostatnich 4 lat.

I ostatnia rzecz, to "zabawa" w spekulacje na międzynarodowym rynku walutowym zwanym Forex. Jednak to jest już zajęcie dla wytrawnych graczy. Trzeba się bardzo dobrze znać na gospodarce i ekonomii, dużo czytać o danych makroekonomicznych i sytuacji politycznej na całym świecie. Tu można stracić cały majątek w ciągu zaledwie kilku sekund albo zyskać nawet 100 proc. To już hazard. W Polsce jest kilka domów maklerskich specjalizujących się w obsłudze graczy Forex.