Stanowisko resortu jest odpowiedzią na interpelację posła Mirosław Krajewskiego z Samoobrony. Sprawa nabrała rozgłosu po zeszłorocznym finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, gdy okazało się, że jej organizatorzy zebrali tą drogą gigantyczne pieniądze. "Rok temu na konto WOŚP trafiło poprzez SMS-y ok. 2 mln zł" - informuje Krzysztof Dobies, rzecznik fundacji kierowanej przez Jerzego Owsiaka. Fiskus zarobił na tym ok. 400 tys. zł.

Na równie spory zarobek budżet państwa może liczyć także podczas tegorocznego finału, który odbędzie się 14 stycznia. Wiadomo bowiem, że WOŚP również i tym razem będzie zbierać datki za pomocą SMS-ów. Operatorzy telefonii komórkowej zrzekli się jakichkolwiek opłat pobieranych za tę usługę. W tym roku SMS dla Orkiestry będzie prawdopodobnie kosztował 5 zł. Niestety, decyzja Ministerstwa Finansów oznacza, że aż 1 zł i 10 gr z tej kwoty nie trafi do potrzebujących, lecz zostanie zabrane przez fiskusa.

Ministerstwo wyjaśnia, że zwolnienie SMS-ów z podatku nie jest możliwe ze względu na ograniczenia europejskiej dyrektywy regulującej sprawy VAT. Ciekawe jest, że w sąsiednich Czechach nie przeszkodziło to jednak we wprowadzeniu zwolnienia podatkowego dla dobroczynnych SMS-ów już od początku 2006 r.