Jeśli wejdzie w życie w takiej formie, jak wymarzyło sobie Ministerstwo Budownictwa, będzie to wielkie udogodnienie. Bardzo miłe dla każdego, kto będzie chciał budować swój dom - pisze "Gazeta Prawna".

Na czym to będzie polegać? Przed rozpoczęciem budowy wystarczy złożyć dokumenty w starostwie. Jeśli po dwóch tygodniach nie przyślą informacji, że czegoś brakuje, będzie można rozpocząć budowę.

Niedobra informacja w tym wszystkim jest tylko jedna - przez najbliższe miesiące nic nie zmieni się na lepsze. Bo te wszystkie rewelacje są jedynie w planach, które resortowi eksperci spisują dopiero na papierze.