"Wielokrotnie mówiłam, że pan premier Marcinkiewicz ma kwalifikacje do sprawowania dowolnej funkcji w rządzie" - zapewnia Gilowska. Ale na pytanie, co zrobi, jeśli Marcinkiewicz dostanie sprawy gospodarcze, odpowiada twardo: "Jestem w rządzie dlatego, że jestem wicepremierem do spraw gospodarczych. Gdyby miało się to zmienić, to oczywiście odejdę".

"Nie szukam pracy i nigdy nie szukałam. Mam teraz zajęcie" - dodaje kategorycznie.

I wymienia, jakie niespodzianki gospodarcze szykuje dla nas w przyszłym roku: akcyza na olej opałowy bez zmian, ale wyższa akcyza na benzynę. I to o 25 groszy na litrze. Po 1 stycznia nie ma też co liczyć na obniżenie składek na ubezpieczenie społeczne - mówi "Faktowi" minister finansów.

To znaczy, że najwcześniej dopiero od 2008 roku w kieszeniach zostanie nam więcej z każdej pensji.