Główny lekarz weterynarii Ukrainy Iwan Bisjuk ogłosił, że trwające od 21 listopada do 7 grudnia inspekcje nie wypadły dla Polaków najlepiej.

"System kontroli weterynaryjnej i nadzoru nad hodowlą zwierząt i drobiu, ich ubojem, przerobem, przechowywaniem i eksportem produkcji pochodzenia zwierzęcego jest nieskuteczny" - poinformowało ukraińskie Ministerstwo Rolnictwa. O co chodzi? O to, że zdaniem Ukraińców Polacy nie potrafią zapewnić zwierzętom właściwych warunków. Efekt jest taki, że - jak twierdzą nasi wschodni sąsiedzi - nasze mięso jest zbyt niskiej jakości.

Zakaz importu polskiego mięsa na Ukrainę obowiązuje od 26 marca.