Polska, jako jedyny kraj Wspólnoty, sprzeciwiła się, żeby Rosja mogła rozmawiać z Unią o tzw. Karcie Energetycznej, czyli współpracy w sprawie dostaw gazu czy ropy. W zamian zażądaliśmy zniesienia przez naszych wschodnich sąsiadów embarga na import naszego mięsa i wędlin.

Choć swobodny handel między Polską a Rosją ciągle nie jest możliwy, UE porozmawia z Władimirem Putinem o energii. Bo zgodziliśmy się na takie negocjacje, choć oficjalnego weta wciąż się trzymamy.

To oznacza, że rozmowy będą mogły się odbyć, ale bez ostatecznego ich zakończenia, czyli podpisania tzw. Karty Energetycznej. Bo póki nie zniesiemy weta, póty Unia nie może tego zrobić.