Dwa razy krócej będziesz czekał na odprawę i odlot twojego samolotu. Wygodnie, bez ścisku, w lśniącym czystością terminalu. Tyle tylko, że najwcześniej w marcu przyszłego roku. Bo, choć właśnie z wielką pompą oddano do użytku drugi międzynarodowy terminal warszawskiego lotniska Okęcie, działa w nim na razie jedynie hala przylotów.

Inwestycji do końca jeszcze daleko. Ale, jak przekonywał dziś minister transportu Jerzy Polaczek, to wielki sukces, że w ogóle udało się skończyć choć tę jedną halę, bo jej budowa ledwie wydobyła się z gęstych krzaków biurokracji.
Kiedy nowa część Okęcia zacznie wreszcie działać pełną parą, będzie wielką ulgą dla podróżnych i obsługi Terminala 1, który ledwie radzi sobie z natłokiem podróżnych. Budowany był do obsługiwania 3,5 miliona pasażerów rocznie, a przewijało się przez niego dwa razy tyle! Nowy przygotowany jest wstępnie na 6,5 miliona podróżnych rocznie. Ale ponoć łatwo można go przerobić tak, odprawiał dwa razy tyle pasażerów. Zobaczymy, czy obietnice się spełnią.