Nadspodziewanie dobry wzrost gospodarczy to główna przyczyna dzisiejszego umocnienia naszej waluty. Według danych GUS, w trzecim kwartale PKB wzrósł do 5,8 procent. Informacja zaskoczyła nawet samych ekonomistów, którzy prognozowali wzrost na poziomie 5,4 procent. Na reakcje rynku nie trzeba było długo czekać.

Tuż po ogłoszeniu danych makro złoty umocnił się dziś w stosunku do euro i dolara o pół grosza (przed południem euro kosztowało 3,81 zł, a dolar - 2,89 zł). Wydaje się, że to niewiele, ale to kolejny punkt dla naszej waluty, która - zdaniem ekonomistów - do końca roku będzie się dalej umacniać. W dłuższej perspektywie złoty najbardziej zyska w stosunku do dolara, który cały czas traci.

Zdaniem Piotra Bielskiego, ekonomisty z BZ WBK, dolar może do końca roku spaść nawet poniżej 2 zł 80 gr. Wszystko będzie jednak zależało od relacji między euro a dolarem. Jeśli wartość europejskiej waluty będzie rosła w stosunku do dolara, zyska na tym także złoty. Za spadkami dolara przemawiają przede wszystkim spowalniająca gospodarka i perspektywa obniżki stóp procentowych.