Szczególnie rozgoryczeni są ci urodzeni w 1947 roku. W końcu to oni są dziś najstarszymi obywatelami, których obejmą nowe przepisy. Jeszcze niedawno żyli nadzieją, że już za chwilę będą żyć na koszt państwa. I to całkiem przyzwoicie, bo średnia emerytura w Niemczech wynosi 1,5 tys. euro (prawie 6 tys. zł). Niestety, na te luksusy będą musieli popracować dodatkowo dwa lata dłużej.

O kontrowersyjnym pomyśle rządu poinformował dzisiejszy "Frankfurter Allgemeine Zeitung". Gazeta twierdzi, że rząd zdecydował się na tak radykalną zmianę w przepisach, bo... nie ma innego wyjścia. Gdyby tego nie zrobił, to gospodarka Niemiec stanęłaby na krawędzi bankructwa.

Dlaczego? Głównie dlatego, że Niemcy żyją o wiele dłużej niż np. jeszcze 30 temu. A ktoś tych długowiecznych emerytów musi przecież utrzymywać. Robią to pracujący dziś Niemcy, którzy w podatkach oddają pieniądze na emerytury. A że młodych pracowników w Niemczech ubywa, zamiast przybywać, to gospodarka im siada. Dlatego poszukano rąk do pracy wśród niedoszłych emerytów.