Mimo iż nawet dzisiaj walki o równouprawnienie przybierają formę głośnych pikiet, dyskusji i palenia staników, feminizacja gadżetów elektronicznych zaszła niemal niezauważenie. Niemal - bo jej efekty raczej trudno przeoczyć.

By rozpoznać typowo "dziewczyński" gadżet, nie trzeba być ekspertem czy znawcą najnowszych trendów. Gdy idzie o design tego typu urządzeń, producenci ewidentnie postanowili pójść po linii najmniejszego oporu i sięgnąć po styl Barbie. W krainie damskiej elektroniki jest więc bardzo, bardzo różowo (od subtelnych pasteli po wściekle intensywną magentę), złoto, błyszcząco, iskrząco i kryształkowo. O ile różowa obudowa telefonu czy odtwarzacza MP3 może wydać się czymś banalnym (ot, kolejny kolor plastiku), o tyle wysadzana stekami brylancików konsola do gier może odebrać oddech najtwardszemu macho.

Równie kobiece, choć zdecydowanie subtelniejsze i bardziej gustowne są najnowsze modele telefonów Nokii z serii L’amour. W ubiegłym roku fiński potentat - jako pierwszy - wypuścił całą serię komórek dedykowanych dla pań (najbardziej charakterystyczna była ta o symbolu 7360, przypominająca bardziej szminkę z lusterkiem, niż słuchawkę). Różowo-złoty, dekorowany finezyjnymi ornamentami design telefonów można - jak sugeruje nazwa - z miejsca pokochać albo znienawidzić. A podobnie jest z resztą babskiej, zwykle różowej elektroniki.