Związek zawodowy lekarzy żąda podwyżek dla specjalistów pierwszego i drugiego stopnia. Lekarze ze specjalnością pierwszego stopnia chcą dostawać 5 tys. zł brutto więcej. A ci, którzy mają drugi stopień - nawet 7,5 tys. zł więcej. A jak nie dostaną tyle, ile chcą, to grożą strajkiem we wszystkich państwowych szpitalach.

Za to już jutro pogotowie protestacyjne we wszystkich stoczniach i zakładach z nimi współpracujących ogłoszą stoczniowcy. Chcą w ten sposób zmusić rząd do znalezienia prywatnych inwestorów dla swojej branży, która ma kłopoty finansowe.

Czy to zadziała? Nie wiadomo. W każdym razie Dariusz Adamski, szef okrętowej "Solidarności", liczy na to, że do stoczni w Gdyni pofatyguje się na rozmowy sam premier Jarosław Kaczyński.