Kosmetyki w Polsce są droższe niż na Zachodzie i to nawet o 20 procent. Do tej pory producenci całą winę zrzucali na Ministerstwo Finansów, które kazao płacić 10-procentową akcyzę na kosmetyki. Po burzliwej dyskusji minister finansów Zyta Gilowska zdecydowała się zmienić przepisy i zniosła kosztowny podatek, obiecując nam, że już na gwiazdkę za perfumy czy kremy zapłacimy mniej. Na obietnicach jednak się skończyło, ale tym razem nie z winy resortu finansów.

Na likwidację akcyzy - jak się okazuje - przede wszystkim czekali producenci i hurtownicy, którzy postanowili na świętach zarobić. Obniżymy ceny, ale najwcześniej za kilka miesięcy, bo najpierw musimy wyprzedać zapasy - powtarzają zgodnie sprzedawcy i producenci. Na pocieszenie obiecują nam jedynie promocyjne ceny na święta - pisze "Gazeta Prawna".