Stało się. Anna Strężyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, czuwającego nad tym, co wyprawiają na naszym rynku operatorzy telefoniczni i internetowi, dość ma czekania, aż Telekomunikacja ulży naszym kieszeniom. Na jej biurku już leży pismo, w którym urząd nakazuje TP rozdzielanie abonamentu telefonicznego od opłat za internet od stycznia.

Pismo lada chwila ma zostać podpisane. A to oznacza, że TP, chcąc nie chcąc, będzie musiała zgodzić się na to, by nie nakazywać klientom wykupywania abonamentów telefonicznych, jeśli będą chcieli mieć jedynie internet w domach czy biurach.

TP dotąd robiła co mogła, by się z tego wywinąć. Bo to czysty zysk. Nakazując ludziom płacić za internet abonament telefoniczny wymuszała od każdego klienta dodatkowe prawie 50 zł miesięcznie. I nie pomogło nawet to, że do sądu trafiła sprawa wytoczona przez UKE o wielomilionową karę dla operatora. Za to, że naciąga klientów.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że TP nie wpadnie na genialny pomysł, by przeciągnąć skubanie nas po kieszeniach i nie odwoła się od decyzji UKE, np. do Ministerstwa Infrastruktury, twierdząc np., że ma za mało czasu na wprowadzenie w życie nowych zasad...