Kaczyński i Janukowycz, którzy rozmawiają właśnie w Kijowie, uznali zgodnie, że ropociąg w Polsce jest niezbędny. I z uśmiechami ustalili, że w takim razie trzeba zacząć jego budowę.

"Mamy pieniądze, żeby to zrealizować" - powiedział Kaczyński. Niestety, nie wiadomo, kiedy inwestycja miałaby się zacząć. Bo nie wystarczą same chęci. Potrzebne jest jeszcze podpisanie umowy o współpracy między obydwoma rządami. A to potrwa.

Jedno w tym jest pewne: im szybciej rurociąg w Polsce się pojawi, tym szybciej będziemy mieć szansę na mniejsze opłaty za paliwo. A to dlatego, że dzięki własnej wielkiej rurze spadną koszty przesyłu ropy. W dodatku będziemy mogli z Ukrainą podpisać porozumienie o dostawie większych niż teraz ilości tego surowca, przez co możemy negocjować jego ceny.

O ile będzie taniej? Tego niestety nikt jeszcze nie jest w stanie wyliczyć.