Urząd Komunikacji Elektronicznej najwyraźniej nie radzi sobie z operatorami, którzy robią co mogą, by nie obniżać cen połączeń. Jeszcze do niedawna wydawało się, że rozmowy będą tańsze. Operatorzy podpisali przecież umowę, w której wyraźnie zadeklarowali, że do końca roku za połączenia komórkowe będziemy płacić mniej. Miało być nawet o 30 proc. taniej.

Podpisali, ale na tym się skończyło, bo teraz sami między sobą przerzucają się argumentami i wzajemnymi oskarżeniami. Telekomunikacja mówi, że chce obniżyć ceny, ale nie może, bo operatorzy komórkowi przeciągają negocjacje. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Polkomtel, Plus i Era zarzucili TP, że nie dostali od niej nowych cenników. Twierdzą też, że Telekomunikacja chce obniżać ceny, ale ich kosztem.

Szefowa UKE po raz kolejny zapowiada, że dobierze się do skóry opornym, ale na razie zostają nam tylko zapewnienia, bo wciąż nie wiemy, kiedy zapłacimy mniejsze rachunki za telefony - pisze "Puls Biznesu".