Teraz jest tak, że jeśli ktoś chce wybudować mieszkania socjalne, komunalne czy choćby noclegownie dla najbiedniejszych, musi ziemię pod nie kupić albo chociaż wydzierżawić. To, zdaniem speców z Ministerstwa Budownictwa, sprawia, że lokali dla ubogich jest za mało, bo ziemia pod nie jest za droga.

Ale to ma się zmienić. Minister budownictwa chce, by państwo dawało za darmo ziemię pod mieszkania dla najuboższych obywateli, których tysiące czekają na dach nad głową w każdym mieście. W pierwszej kolejności grunty mają oddawać Agencja Mienia Wojskowego i Agencja Nieruchomości Rolnej.

A co z darmową ziemią, którą parę tygodni temu poprzednik Aumillera, Antoni Jaszczak, obiecywał pod mieszkania dla wszystkich? Też będzie. Ile trzeba - obiecuje nowy szef resortu. Ale czy na pewno starczy tych bezpłatnych działek dla wszystkich potrzebujących? Zobaczymy.