Związkowcy z "Solidarności" weszli z zarządem TVP w spór zbiorowy. Nie zgadzają się na nowy regulamin płac i domagają się podwyżek pensji już od stycznia. Ich zdaniem każdy pracownik, który obecnie zarabia poniżej średniej płacy obowiązującej w Telewizji Publicznej (według związkowców to ok. 5 tys. zł), powinien dostać dodatkowo 1000 zł brutto. Chcą też podwyższenia premii i corocznej waloryzacji pensji.

Związkowców najwyraźniej rozsierdziły dodatkowe wynagrodzenia dla kadry kierowniczej i zarządu TVP, którzy mają dostać po 2 tys. zł z tytułu ubezpieczenia zdrowotnego i majątkowego oraz dwie dodatkowe premie. Nie zgadzają się też na nowe widełki płac dla korespondentów i obniżenie nagród jubileuszowych. Spór z władzami TVP narasta już od dwóch lat i najwyraźniej będzie go musiał rozwiązać prezes Wildstein. Wczoraj szef TVP był nieuchwytny - pisze "Rzeczpospolita".