Urząd Regulacji Energetyki już pracuje nad nowymi cenami. O tym, ile dokładnie dopłacimy, przekonamy się w połowie miesiąca. Prezes URE obiecuje, że podwyżka nie powinna być wyższa niż 5 procent, ale to dopiero początek tego, co czeka nas w przyszłym roku. Zdaniem ekspertów, w ciągu roku ceny mogą wzrosnąć o 15 procent, bo elektrownie już podnoszą taryfy dla poszczególnych dystrybutorów. Dlaczego tak się dzieje?

Polskie elektrownie mogą produkować prąd tanio, ale potwornie zanieczyszczają przy tym środowisko. Taka sytuacja nie utrzyma się długo, bo w niedługim czasie elektrownie będą musiały wydawać setki milionów zł na nowoczesne technologie. To - jak oceniają eksperci - spowoduje gwałtowny wzrost kosztów produkcji energii. Ceny w hurcie mogą poskoczyć nawet o 60 procent.

Dla indywidualnych odbiorców wzrost nie będzie aż tak szokujący, ale podwyżki są nieuniknione. Na tym jednak nie koniec, bo droższy prąd pociągnie za sobą podwyżki cen praktycznie wszystkich towarów na sklepowych półkach.