Dla wielu z nas to kredyt jest jedynym sposobem na kupienie auta. Mało kto jednak wie, że każdy może prywatnie wyleasingować samochód, czyli wynająć auto od dealera za pośrednictwem firm leasingowych. Samochód możemy w całości spłacić i przejąć po jakimś czasie na własność. Możemy też wybrać inną opcję i płacić tylko za jego użytkowanie.

Taką ofertę na razie proponują nam na razie tylko trzy firmy leasingowe, ale zdaniem speców od sprzedaży ta sytuacja może się bardzo szybko zmienić. I bardzo dobrze. Przede wszystkim dlatego, że w leasingu za auto płacimy znacznie mniej, niż gdybyśmy wzięli na nie kredyt w banku. Na takiej transakcji zaoszczędzimy nawet 20 procent.

Dlaczego więc mało kto korzysta z leasingu prywatnego? Jak zwykle przeszkadzają niespójne przepisy. Firmy, które oferują taką formę sprzedaży, mają obecnie dwie sprzeczne ze sobą opinie urzędów skarbowych. Według jednej z nich osoba prywatna może podpisać umowę leasingową, a według drugiej - nie. I choć urzędnicy na razie nie mogą się dogadać, firmy leasingowe starają się jakoś sobie radzić i wynajdują kolejne luki prawne - pisze "Gazeta Prawna". I - na szczęście dla klientów - to działa.