Nie ma zatem mowy, by nawet najbiedniejszy emeryt mógł odliczyć w przyszłym roku od podatku to, co zapłacił za leki. Fiskus nie zwróci mu nawet za lekarstwa ratujące życie.

Sejmowa komisja pracuje w wielkim pośpiechu, bo by nowe podatki obowiązywały od stycznia - muszą zostać przyjęte i opublikowane w Dzienniku Ustaw do 30 listopada. Czasu jest więc mało. Łatwiej odrzucić poprawkę, niż ją przyjąć i jeszcze potem mozolnie wpisywać w ustawę.

Czy inne propozycje, które choć odrobinę ulżyłyby przeciętnemu zjadaczowi chleba, też spotka taki los? Okaże się dzisiaj, na kolejnym posiedzeniu komisji finansów.