Tańczymy jak nam Rosjanie zagrają. I zapłacimy, ile zażądają... Mało tego! Podwyżek będzie znacznie więcej, bo droższy gaz to droższe niemal wszystko: jedzenie, usługi, a nawet artykuły przemysłowe.

Jak to się dzieje, że zdani jesteśmy na humory Rosjan? Bo to praktycznie jedyny dostawca gazu do Polski! Już od dwóch lat mógł do nas płynąć gaz ze Skandynawii, ale umowy nie podpisał były premier Leszek Miller! Kontrakt na budowę gazociągu podpisany wcześniej, jeszcze przez Jerzego Buzka wyrzucił po prostu do kosza!

No a teraz musimy potulnie słuchać warunków Rosjan. A ci niespodziewanie przykręcili kurek z gazem dla PGNiG. Przypadek? A skąd! taką właśnie metodę firmy już wiele razy stosowały wobec kontrahentów, których chciały przyprzeć do muru ogromnymi podwyżkami. Rok temu Rosjanie żądali od Ukrainy ceny pięciokrotnie wyższej przykręcając jej kurek z gazem. Potem łaskawie zgodzili się na 100-procentową podwyżkę.

Czy i nam to grozi? Eksperci nie mają wątpliwości - podwyżka na pewno tak, ale nie tak ogromna - zapewnia "Fakt". Cena za gaz wyższa o 15-20 proc. jest całkiem realna - dodają jednak po cichu.