"Złodzieje grasujący w internecie są coraz sprytniejsi. Włamują się do naszych komputerów, kradnąc pieniądze z kont bankowych albo dane, by potem np. podrobić dokumenty na nasze nazwisko i wziąć kredyt, który bank będzie kazał nam spłacać" - ostrzega nadkomisarz Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji.

Dane są przerażające. Co drugi program wykorzystywany przez internetowych przestępców - tzw. trojan - służył temu, by włamać się na bankowe konto ofiary. Takie dane podała Panda Software, firma tworząca zabezpieczenia komputerowe. Co minutę ofiarami przestępców pada dziś ponad 13 osób! To najwięcej, odkąd w ogóle zaczęto robić badania przestępczości w internecie.

W Polsce, jak wynika ze statystyk policji, w pierwszej połowie tego roku zgłosiło się już ponad 1700 ofiar wirtualnych przestępców, w całym 2005 roku - niewiele ponad 2100. Czyli internetowych przestępstw popełnianych jest coraz więcej. I coraz częściej złodzieje wkradają się do naszych bankowych kont.

"Przestępcy włamują się do komputera, podglądają, jakie mamy hasła, numery kont. Umieją odczytać też nr PIN do naszej karty kredytowej i potem z nich korzystają, kradnąc nam pieniądze" - tłumaczy Piotr Skowroński, dyrektor techniczny Panda Software.

"Najskuteczniejsza rada: założyć program zabezpieczający przed włamaniem. Bo jeśli go nie będzie, to tak jakbyśmy nie założyli zamków w drzwiach do domu i liczyli na cud, że złodziej nie wejdzie" - dodaje nadkomisarz Marcin Szyndler.