Mimo wysokiego bezrobocia, na trudności ze znalezieniem pracowników narzekają też inni pracodawcy. Zwłaszcza ci, którzy wymagają pracy w nietypowych godzinach.

"Taka praca postrzegana jest u nas jako gorsza, bardziej uciążliwa. Dlatego niełatwo do niej znaleźć ludzi. Często musimy ich ściągać z odległych miejscowości" - mówi Katarzyna Nowakowska, rzecznik firmy Pekaes SA, która specjalizuje się w transporcie.

Pracy w nocy nie odmawiają tylko studenci, ludzie młodzi, bez rodziny i zobowiązań. Jednak o nich coraz trudniej, odkąd nasz kraj wszedł do UE, a Polacy zaczęli masowo wyjeżdżać za chlebem na Zachód. Ta emigracja szczególnie uderzyła właśnie w firmy pracujące przez całą dobę.