Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zalały skargi od abonentów. Twierdzą, że zostali oszukani przez Tele2. Mieli jedynie, po rozmowie z agentem, zastanowić się nad nową ofertą operatora. Ale bez ich wiedzy przysyłano im do domu pocztą umowę, w której zgadzają się na korzystanie z usług właśnie tego operatora.

Co gorsza, ze sporządzonej bez wiedzy klienta umowy niezwykle ciężko jest się wyplątać. Bo choć podpisana nie została w dniu jej sporządzenia, od razu zaczynała obowiązywać! A to oznacza, że niezależnie od tego, komu płacimy abonament za telefon stacjonarny, przychodziły nam rachunki też od Tele2 (np. za rozmowy międzymiastowe, miedzynarodowe czy z komórkami, na które mieliśmy z tym operatorem umowę).

UOKiK podejrzewa, że to może być zwykłe naciąganie ludzi. Wszczął właśnie śledztwo w tej sprawie. Jeśli okaże się, że Tele2 złamała prawo, będziesz mógł umowę zerwać bez ponoszenia jakichkolwiek kar, a operator zapłaci wielomilionową karę.