Wódka pozostanie wódką. Nadal będzie to alkohol produkowany ze zboża, ziemniaków i melasy buraczanej. Taka będzie oficjalna definicja wódki w Unii Europejskiej. Brytyjczycy chcieli, by wódką nazywać każdy trunek, który ma przynajmniej 37,5 procent alkoholu. Nawet, jeśli jest wytwarzany z kukurydzy, winogron czy bananów.

Ale eurodeputowani z Polski, przy wsparciu Szwedów, Finów i przedstawicieli krajów bałtyckich, stanęli murem w obronie trunku. I udało się. Alkoholu wytwarzanego z bananów nie będzie można w Unii Europejskiej nazywać wódką.

Polska, Finlandia, Szwecja i kraje bałtyckie mają 19 proc. ludności w UE, a produkują 64 proc. wódki na rynku unijnym i eksportują 83 proc. tego trunku.