Winą za zmieszanie ZUS obarcza nowy system komputerowy. Urzędnicy przyznają, że nie wiedzą, czy ktoś wpłacił za dużą czy za małą składkę, bo system wciąż nie działa tak, jak powinien. Zamiast bieżących wpłat pracownicy zajmują się sprawdzaniem i wpisywaniem do centralnej bazy dokumentów sprzed kilku lat.

Co w takim razie z obecnymi wpłatami? Rzecznik ZUS Przemysław Przybylski uspokaja, że są bezpieczne, ale przyznaje, że przedsiębiorcy powinni bardzo dokładnie sprawdzać, czy wysokość wpłacanych składek jest odpowiednia. Jeśli zapłacimy za dużo, na zwrot pieniędzy możemy poczekać kilka miesięcy. Jeśli jednak okaże się, że wpłacimy za mało, czekają nas karne odsetki.

Nie ma w tym niczego nowego - wyjaśnia rzecznik ZUS i jak dodaje - każdy przedsiębiorca ma obowiązek wyliczania składek. Jeśli zrobi to nieprawidłowo, musi ponieść konsekwencje. Różnica polega jedynie na tym - wyjaśnia Przybylski - że przed zmianą systemu komputerowego ZUS znacznie szybciej reagował na nieprawidłowości, teraz opóźnienia mogą być kilkumiesięczne. W tym czasie mogą narosnąć spore odsetki.

Na wdrożenie systemu i poprawienie wszystkich błędów ZUS daje sobie czas do końca przyszłego roku.