Polacy są jedną z tych nacji, którym trudno jest wcisnąć byle co. Pod względem tzw. zakupowego ilorazu inteligencji nie mamy sobie równych w Europie. Wyprzedziliśmy w tej kategorii Francuzów, Niemców, Czechów, Hiszpanów, Węgrów i Szwedów. Najgorsi okazali się Włosi i Brytyjczycy, którzy najmniej liczą się z pieniędzmi.

Badanie, przeprowadzone przez niezależny ośrodek The Future Foundation, jest dla nas bardzo korzystne. Obejmowało ono pięć głównych kategorii: oszczędność, samokontrolę, otwartość na próbowanie nowych produktów, porównywanie produktów i zdobywanie o nich informacji przed zakupem. Polacy zajęli pierwsze miejsce w pierwszych dwóch, co dowodzi, że kupujemy z głową i nie ulegamy magii jednej marki.

Czym jest zakupowe IQ? "Można je rozumieć przede wszystkim jako przejaw rozsądku przy robieniu zakupów" - wyjaśnia w DZIENNIKU Małgorzata O’Shaughnessy, dyrektor generalny Visa Polska. Według niej Polacy są najbardziej oszczędni spośród badanych i najlepiej opanowują emocje.

Ciekawe, że we wszystkich przebadanych krajach konsumenci potrafili kupować z głową urządzenia elektroniczne. Za to najmniej myśleli przy nabywaniu jedzenia i ubrań.