Francuzi likwidują fabrykę w brytyjskim Ryton i wycofują się z budowy nowego zakładu w słowackiej Trnawie, gdzie chcieli produkować małe samochody dostawcze. W pozostałych fabrykach ograniczają zatrudnienie. Pod nóż pjdzie 10 tysięcy pracowników, zatrudnionych głównie we Francji, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Zaoszczędzone pieniądze wspomogą modernizację linii produkcyjnych.

Peugeot-Citroen to już kolejny gigant motoryzacyjny, który decyduje się na tak drastyczne cięcia. Likwidacje fabryk i zwolnienie 45 tysięcy pracowników zapowiedział już Ford. Tuż za nim jest General Motors, który zwolni 30 tysięcy osób, i Volkswagen, który pożegna 20 tysięcy robotników. Zwolnienia na szczęście nie dotkną polskich pracowników. Jedyny zakład w Gliwicach produkujący opla (koncern GM) nie przewiduje cięć personalnych.

Główne powody kłopotów koncernów motoryzacyjnych - to drożejące surowce, wysokie ceny paliw i spadająca sprzedaż.